niedziela, 21 września 2014

Simple.

Mój tato mawia, że po burzy zawsze wychodzi słońce. Tak było tym razem, tyle, że również dosłownie ;) Wrzesień to dla mnie niesamowicie burzliwy miesiąc. Natłok pracy, obowiązków, nowych wyzwań i zmian. W całym zamieszaniu, zapomniałam trochę o blogu, zdjęciach i... Internecie. Rzadko miałam chwilę, aby przejrzeć nowe artykuły, wpisy na blogach czy obejrzeć dobry film. Ale wszystko kiedyś się stabilizuje, a ja w końcu odnajdę się w nowej rzeczywistości
i poukładam wszystko na tyle, aby dalej rozwijać blog, gdyż... bardzo to LUBIĘ! :) A jak wiadomo, ważne, żeby w życiu robić to, co również sprawia przyjemność! Chociaż nie mogę już narzekać na pracę, ciągle coś się dzieje, codziennie uczę się czegoś nowego. To niesamowite uczucie, być w końcu w miejscu, w którym powinno się być.
blouse, bag MOHITO / jeans BERSHKA / shoes MERG.PL / watch PARFOIS

Może również niektórzy zauważą, że skróciłam włosy :) Wymagały tego! Zmieniłam też kolor, ale niestety już się zmył... To była próba!  Następnym razem postawię na coś mocniejszego ;)
 Mohito jest znane ze swojej prostoty. Dobre materiały, proste wzory, bez zbędnych elementów. Bardzo przypadło mi do gustu i zawsze można tam znaleźć coś eleganckiego, ale nadającego się na każdą okazję. Prosto i z klasą! ;)

sobota, 23 sierpnia 2014

something different

Listen to the silence in between
It's louder than the bombs that come screaming in

We're still at the front
But we don't, we don't fight
We're gonna sit down tonight
We're not buying in
But we can't pull out
We're just gonna sit down tonight




sobota, 16 sierpnia 2014

Pierwszy raz! :D

Zrobiłam to! Po raz pierwszy zrobiłam zakupy w Zarze :) Mimo, że jest to jeden z najbardziej popularnych sklepów wśród osób, które interesują się modą i nie tylko - ja omijałam go zawsze szerokim łukiem. Nie tylko dlatego, że na temat "obsługi" sklepu krążyły już legendy, ale również same ciuchy nie przyciągały mojej uwagi. Sklep kojarzył mi się z mało sympatyczną "wyższą sferą" oraz "paniami" z zadartym noskiem. Może mój styl  się zmienia, może ja, ale kiedy już tam weszłam, chętnie kupiłabym o wiele więcej, niż to, na ile mogłam sobie pozwolić :D Ceny oczywiście nadal nie należą do najatrakcyjniejszych, ale obsługa na pewno zmieniła się na duży  plus. Zupełnie również zmieniam swoje zdanie na temat tego sklepu i czuję, że będzie on moją słabością już na dłuuugi czas :> Zdjęcia robiliśmy jeszcze podczas "błogich" upałów ;)
A oto ostatnie łupy:
t-shirt, trousers ZARA / bag TAKKO / heels CZASNABUTY.PL / watch PARFOIS

Simple Strój, jak widać, bez zbędnych szaleństw :> Prosto, ale moim zdaniem - interesująco. Już  teraz widzę, że jakość ubrań będzie zdecydowanie lepsza od tych w innych, znanych sieciówkach. Spodnie noszą się bardzo dobrze, a co ciekawe wybrałam rozmiar 34 :D Mimo, że nie odnotowałam ostatnio żadnych spadków wagi, więc zapewne mają taką rozmiarówkę. To zawsze duży plus dla samopoczucia, nawet jeśli jest to małe oszukiwanie siebie ;) Kolory stonowane, więc będę mogła eksperymentować, a to zawsze się liczy.
A Wy macie swoje ulubione sklepy? Albo takie, które zawsze omijacie? :>

niedziela, 10 sierpnia 2014

Leather jacket

Wiał wiatr, świeciło słońce i w środku tygodnia można było wyjść na piwo ( i to w samo południe!). Tak, mowa o urlopie. Niestety ten błogi czas dobiegł już końca. Ale... sporo się dzieje, dobrze jest od czasu do czasu zacząć coś od nowa, tak... dla odświeżenia :) Postanawiamy, zmieniamy, działamy. Ja na przykład po raz setny planuję udać się do fryzjera, by coś zmienić :D Czy tym razem się uda? Zobaczymy na koniec miesiąca, teraz szukam odpowiedniego "sprawcy" całego zamieszania :)
jacket, glasses, sandals SINSAY / shorts BERSHKA / t-shirt PULL&BEAR / bag STRADIVARIUS / bracelet CARRY /belt SH
Stylizacja: leather jacket
Dzisiaj bardzo wygodnie, lekko i odrobiną safari :D Stylizacja na ciepły wieczór, spacer, piwo czy co tylko zechcecie :) Każdy ma w swojej szafie ulubiony ciuch, zapewne nie jeden. W mojej takim ubraniem jest właśnie ta kurtka. Pasuje na każdą okazję, jest wygodna i dobrze się prezentuje. Wykorzystuję ją bardzo często... czasami chyba aż za często. . Na jesień będę szukać kolejnych. ;) Szorty również dopasowują się do wielu kolorów i stylizacji. Przede wszystkim są wygodne, więc na wakacje są idealne. Na dziś będzie to już wszystko. Mam nadzieję, że wykorzystaliście weekend w 100% :)
Udanego tygodnia i do następnego! :>

niedziela, 3 sierpnia 2014

Aztec skirt

Czasami zastanawiam się jak rozpoznać czy obrało się dobrą ścieżkę. Tak trudno podjąć ważne decyzje, zawsze pojawia się niepewność czy to na pewno dobry wybór. Automatycznie nasuwają się też pytania - "co by było gdyby"... A czas leci. Nieubłaganie. Są ludzie, którzy nam pomagają, są tacy, którzy nas zawodzą. Czasami wybaczamy, czasami nie możemy zapomnieć. Snuję plany na przyszłość, jak każdy, ale te plany ciągle się zmieniają. Teraz oczekuję zupełnie innych rzeczy niż kiedyś, mam inne priorytety i cele. Jak będzie jutro, za tydzień, miesiąc - nie mam pojęcia. Ważne, żeby żyć wśród ludzi, którzy myślą podobnie, chcą choć w połowie tego samego, na których można liczyć. Nie zastanawiać się czy może chcą nas oszukać, tylko mieć pewność. Życie jest jedno, trzeba cieszyć się każdym dniem, nie tylko weekendem. Ważne, żeby nie zostać samemu.
top CUBUS / skirt BERSHKA / heels CZASNABUTY / bag NEW LOOK / glasses SINSAY / watch CROPP
Stylizacja: aztec skirt Po moim krótkim, lekko "flilozoficzno-sentymentalnym" wstępie, napiszę również kilka słów na temat dzisiejszych zdjęć :) Lipiec wyjątkowo gorący, więc głównie ubieramy szorty, spódnice i sukienki. Dzisiaj wersja nieco bardziej elegancka. Delikatne, subtelne topy robią szał tego lata ;) "Makaronowe" ramiączka, wycięte plecy, lekkie materiały. Ja jestem jak najbardziej za. W takiej bluzce można poczuć się kobieco
i stylowo. Pasują do szortów i trampek,ale także do spódnic i szpilek - jak na zdjęciach powyżej. Spódnicę prezentowałam już zeszłego lata, aztecki wzór wciąż interesujący, więc chętnie wykorzystuję ją również
w tym sezonie. Kolorystyka pasuje do opalenizny i do wielu kolorów, jeśli chodzi o górę. Dziś wybrałam czerń, gdyż jak wspomniałam zależało mi na bardziej eleganckiej propozycji. Myślę, że można ją wykorzystać na imprezę, ale również ślub czy inną uroczystość (można na przykład dołączyć dłuższą marynarkę).
Od jutra sporo zmian, trochę się boję, ale z drugiej strony cieszę się, że coś się zmienia. Życzę udanego tygodnia i trzymajcie za mnie kciuki :D